Fit Szyfonowe Ciasto ze Szpinakiem
(*SERIA FIT*)
Są takie ciasta, które zaskakują już na pierwszy rzut oka a potem jeszcze bardziej przy pierwszym kęsie. To właśnie ten przypadek. Fit ciasto szyfonowe ze szpinakiem wygląda niepozornie a jednak potrafi zrobić wrażenie swoją intensywnie zieloną barwą i niezwykłą lekkością. Ta zieleń nie jest tu tylko dla efektu. To naturalny kolor, który od razu sygnalizuje, że mamy do czynienia z czymś świeżym, lekkim i zupełnie innym niż klasyczne, ciężkie wypieki. Po przekrojeniu widać miękki, sprężysty środek przypominający delikatny biszkopt, ale bardziej wilgotny i przyjemny w strukturze. To ciasto nie obciąża, nie przytłacza słodyczą, tylko zostawia po sobie uczucie lekkości i ochotę na kolejny kawałek.
Szyfonowe wypieki mają swoją historię sięgającą Stanów Zjednoczonych lat czterdziestych XX wieku, kiedy to zaczęto łączyć puszystość piany z białek z dodatkiem oleju zamiast masła. Dzięki temu powstało ciasto, które było jednocześnie lekkie jak biszkopt i wilgotne jak babka. W tej wersji zostało dodatkowo odchudzone i wzbogacone o szpinak, który nie tylko nadaje kolor, ale też wnosi wartość odżywczą. To ciekawy przykład tego, jak klasyczna technika może zostać przeniesiona do nowoczesnej, zdrowszej kuchni bez utraty przyjemności jedzenia.
Fit charakter tego ciasta wynika z kilku kluczowych elementów. Zamiast masła wykorzystany jest niewielki dodatek oleju, co znacząco obniża ilość tłuszczów nasyconych. Cukier został ograniczony i częściowo zastąpiony erytrytolem, dzięki czemu całość ma niższy indeks glikemiczny i mniejszy wpływ na poziom glukozy we krwi. Sama struktura opiera się głównie na dobrze ubitej pianie z białek, co nadaje objętość bez konieczności dodawania dużej ilości kalorii. Szpinak, choć w smaku praktycznie niewyczuwalny, zwiększa zawartość błonnika, witamin i składników mineralnych a jednocześnie nie podnosi kaloryczności.
To ciasto świetnie wpisuje się w dietę przy insulinooporności i cukrzycy, ponieważ nie powoduje gwałtownych skoków cukru we krwi. Obniżona ilość cukru oraz obecność błonnika sprawiają, że wchłanianie węglowodanów jest wolniejsze i bardziej stabilne. Dzięki temu po jego zjedzeniu nie pojawia się nagły spadek energii ani uczucie wilczego głodu. W przypadku hipercholesterolemii również jest to dobry wybór, ponieważ brak masła i ograniczona ilość tłuszczu redukują spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych a obecne w szpinaku przeciwutleniacze wspierają układ krążenia.
Największą zaletą tego wypieku jest jednak to, że nie sprawia wrażenia kompromisu. Nie jest to „fit ciasto z obowiązku”, tylko deser, który naprawdę smakuje. Jest mięciutkie, lekkie, przyjemnie wilgotne i delikatne a przy tym daje poczucie, że można zjeść coś słodkiego bez wyrzutów sumienia. To właśnie ten typ przepisu, który pokazuje, że zdrowa kuchnia nie musi być nudna ani pozbawiona przyjemności a wręcz przeciwnie, potrafi zaskoczyć i zostać na dłużej w repertuarze ulubionych wypieków.

Kaloryczność potrawy w 100 g: 206 kcal
W tym: Białka 7.70 g | Tłuszcze 9.90 g | Błonnik 0.70 g | Węglowodany 20.40 g (w tym cukry 4.10 g)
Kalorie policzone na podstawie jednostkowych składników podanych w przepisie.
Składniki na masę żółtkową:
– 5 żółtek jaja kurzego
– 60 ml mleka 1½ %
– 40 ml oleju rzepakowego
– 130 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
– 70 g erytrytolu
– 20 g cukru
– 50 g mrożonego szpinaku lub 100 g świeżego
– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
– ½ łyżeczki proszku do pieczenia
Składniki n pianę białkową:
– 5 białek jaja kurzego
– 1 łyżeczka soku z cytryny
– szczypta soli
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 170°C w trybie góra-dół, bez termoobiegu.
Formę przygotować wcześniej – powinna być metalowa (nie silikonowa), najlepiej z kominem, ponieważ taki kształt zapewnia równomierne pieczenie i stabilne wyrastanie ciasta. Formy nie smarować tłuszczem, ponieważ ciasto musi „wspinać się” po ściankach, aby uzyskać swoją charakterystyczną puszystość. Dla ułatwienia wyjmowania można wyłożyć samo dno papierem do pieczenia, pozostawiając boki i komin suche. Warto pamiętać, że średnica formy ma duże znaczenie – im węższa forma, tym ciasto wyrośnie wyższe, natomiast w szerszej formie będzie niższe, choć nadal lekkie i puszyste.

Szpinak rozmrozić i bardzo dokładnie odcisnąć z nadmiaru wody, najlepiej w dłoniach lub przez ściereczkę, tak aby pozostała możliwie sucha masa. To bardzo ważny etap, ponieważ nadmiar wilgoci może wpłynąć na strukturę ciasta i sprawić, że będzie niższe. Tak przygotowany szpinak przełożyć do blendera kielichowego, dodać mleko, żółtka, olej, erytrytol, cukier oraz aromat. Całość zmiksować na jednolitą, gładką i lekko puszystą masę o konsystencji musu. Masa powinna być całkowicie pozbawiona grudek i mieć równomierny, intensywnie zielony kolor.

W przypadku użycia świeżego szpinaku (około 100 g) należy najpierw umieścić go na suchej patelni i podgrzewać przez chwilę, aż całkowicie zwiędnie i znacząco zmniejszy objętość. Następnie dokładnie odparować nadmiar wody, pozostawić do przestudzenia i w razie potrzeby lekko odcisnąć. Tak przygotowany szpinak dodać do blendera razem z pozostałymi składnikami i zmiksować na gładką masę.
Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia bezpośrednio do masy a następnie dodać zmiksowaną masę i całość bardzo dokładnie wymieszać rózgą do uzyskania gładkiej, jednolitej i lekko płynnej konsystencji. Masa powinna być aksamitna i bez grudek.



Cukru w tym przepisie nie warto całkowicie pomijać, nawet jeśli całość ma być w wersji fit. W cieście szyfonowym pełni on ważną funkcję technologiczną a nie tylko smakową. To właśnie niewielka ilość cukru stabilizuje pianę z białek, dzięki czemu utrzymuje ona swoją objętość i pozwala ciastu urosnąć. Wpływa również na strukturę wypieku, nadając mu miękkość, sprężystość i delikatność, które są charakterystyczne dla tego typu ciast.
Zastąpienie cukru wyłącznie erytrytolem sprawiłoby, że piana stałaby się mniej stabilna a gotowe ciasto wyszłoby niższe, bardziej kruche i suche. W efekcie zamiast lekkiego i puszystego wypieku powstałoby ciasto o gorszej strukturze, które łatwiej opada i traci swoją charakterystyczną lekkość. Dodatek niewielkiej ilości cukru pozwala zachować odpowiedni balans między „fit” charakterem a prawidłową strukturą, dlatego nie należy go pomijać.
Białka umieścić w czystej, suchej misce, dodać szczyptę soli oraz sok z cytryny i ubić na sztywną, błyszczącą pianę. Piana powinna być stabilna, ale nadal elastyczna i gładka, nie sucha.

Do przygotowanej masy dodać ⅓ piany i dokładnie wymieszać, aby ją rozluźnić.

Następnie dodać pozostałą pianę w dwóch turach, ale tym razem wmieszać ją bardzo delikatnie szpatułką, wykonując spokojne ruchy od dołu do góry, tak aby nie zniszczyć napowietrzenia.



Gotową masę przelać do przygotowanej formy. Formą delikatnie stuknąć o blat 1–2 razy, aby pozbyć się większych pęcherzyków powietrza i wyrównać powierzchnię. Nie wygładzać już wierzchu łopatką, ponieważ ciasto samo wyrówna się podczas pieczenia.

Formę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 20 minut, aż wierzch się zetnie i lekko zarumieni. Na tym etapie można pozostawić ciasto bez ingerencji i pozwolić mu naturalnie pękać lub, jeśli zależy nam na bardziej kontrolowanym efekcie, wysunąć formę na chwilę z piekarnika i wykonać nacięcia od środka do brzegu na głębokość około 1–2 cm.

Następnie natychmiast wstawić z powrotem do piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 150°C i piec dalej przez około 40 minut, aż patyczek wbity w środek będzie suchy.
Po upieczeniu wyjąć ciasto z piekarnika i natychmiast odwrócić formę do góry dnem, opierając komin na szklance lub stabilnym naczyniu lub na nóżkach, jeśli używana jest typowa forma do ciast szyfonowych.

Pozostawić w tej pozycji do całkowitego wystudzenia, co pozwoli zachować puszystą strukturę i zapobiegnie opadaniu. Po całkowitym wystudzeniu delikatnie oddzielić brzegi cienkim nożem a następnie wyjąć ciasto z formy.
Na koniec ciasto można delikatnie oprószyć erytrytolem w pudrze, który podkreśli jego wygląd i doda subtelnej słodyczy. Podawać pokrojone w plastry, najlepiej lekko schłodzone lub w temperaturze pokojowej, jako lekkie ciasto do kawy lub herbaty.
Ps. W planach jest również wersja buraczana – intensywnie czerwona i równie puszysta, więc zdecydowanie warto czekać ;-).





Smacznego
Autor: Magdalena Froń - Kulinarne Co Nieco







