Bajgle, Chleby, Ciasta Drożdżowe

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube – czy domowy chleb może jeszcze czymś zaskoczyć? Okazuje się, że tak! Wystarczy połączyć tradycyjne piekarstwo z odrobiną kulinarnej fantazji, aby stworzyć wypiek, który zachwyca nie tylko smakiem i aromatem, ale również niezwykłym wyglądem. Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube to propozycja dla wszystkich, którzy kochają prawdziwe, domowe pieczywo, cenią naturalną fermentację a jednocześnie lubią eksperymentować w kuchni. Pod jego pięknie wypieczoną, rumianą skórką kryje się bowiem coś zupełnie nieoczekiwanego – miękki, sprężysty miękisz o zachwycającym, fioletowym odcieniu! To jeden z tych chlebów, które już przy pierwszym przekrojeniu wywołują uśmiech i sprawiają, że zwyczajna kromka staje się małym kulinarnym odkryciem.

Najpiękniejsze w tym wypieku jest jednak to, że pomimo swojego nietypowego wyglądu pozostaje on prawdziwym, tradycyjnym chlebem na zakwasie. Nie znajdziemy tutaj drożdży piekarskich ani skomplikowanych dodatków poprawiających strukturę ciasta. Za jego wyrastanie odpowiada aktywny zakwas żytni, w którym naturalnie rozwijające się drożdże i bakterie kwasu mlekowego wykonują swoją niezwykłą pracę. To właśnie dzięki nim ciasto stopniowo nabiera objętości a gotowy bochenek zyskuje charakterystyczny aromat, subtelną kwaskowatość i głębię smaku, której trudno szukać w pieczywie przygotowywanym w pośpiechu. Naturalna fermentacja wymaga cierpliwości, ale potrafi odwdzięczyć się rezultatem, który wynagradza każdą godzinę oczekiwania.

Historia pieczenia chleba na zakwasie sięga tysięcy lat wstecz. Już w starożytnym Egipcie wykorzystywano fermentację do przygotowywania pulchniejszego pieczywa a z czasem umiejętność ta rozprzestrzeniła się na kolejne regiony świata. Przez stulecia zakwas stanowił podstawę codziennego piekarstwa, szczególnie tam, gdzie uprawiano żyto. W Europie Środkowej i Wschodniej, również na ziemiach polskich, chleb żytni i mieszany był jednym z najważniejszych produktów spożywczych. W wielu gospodarstwach przechowywano niewielką porcję zakwasu z poprzedniego wypieku, aby wykorzystać ją podczas kolejnego pieczenia. Taki zakwas potrafił towarzyszyć rodzinie przez długie lata a niekiedy był nawet przekazywany kolejnym pokoleniom. Dziś, kiedy coraz chętniej wracamy do domowego przygotowywania żywności, ta dawna tradycja przeżywa prawdziwy renesans. Własnoręczne pieczenie chleba staje się nie tylko sposobem na uzyskanie smacznego pieczywa, ale również przyjemnym rytuałem, który pozwala zwolnić tempo i cieszyć się samym procesem tworzenia.

W moim przepisie tradycyjny zakwas żytni spotyka się z dwiema mąkami o nieco odmiennych właściwościach. Podstawę stanowi mąka pszenna Manitoba Oro, ceniona za wysoką zawartość białka i zdolność do tworzenia mocnej, elastycznej siatki glutenowej. Dzięki niej ciasto dobrze znosi stosunkowo wysokie nawodnienie a podczas fermentacji potrafi zatrzymać znaczną ilość gazów odpowiedzialnych za wyrastanie bochenka. Dodatek jasnej mąki orkiszowej wprowadza natomiast delikatniejszy charakter i subtelną, lekko orzechową nutę. Orkisz jest jedną z najstarszych odmian pszenicy, znaną i uprawianą już w starożytności. Przez wieki stanowił ważny składnik pożywienia w różnych regionach Europy, zanim został w dużej mierze wyparty przez bardziej wydajne odmiany współczesnej pszenicy. Obecnie ponownie zdobywa popularność, szczególnie wśród miłośników tradycyjnych zbóż i domowych wypieków. Warto jednak pamiętać, że orkisz, podobnie jak zwykła pszenica, zawiera gluten i nie jest odpowiedni dla osób chorujących na celiakię.

Prawdziwą niespodzianką tego chleba jest oczywiście ube, czyli fioletowy pochrzyn, roślina pochodząca z tropikalnych rejonów Azji, szczególnie popularna w kuchni filipińskiej. Na Filipinach ube od dawna wykorzystywane jest do przygotowywania deserów, kremów, lodów, ciast i słodkich wypieków. Jednym z najbardziej charakterystycznych przysmaków jest ube halaya, czyli gęsty, słodki krem przygotowywany z fioletowego pochrzynu, mleka i cukru. Intensywna barwa ube sprawiła, że składnik ten zdobył ogromną popularność również poza Azją, stając się inspiracją dla cukierników i piekarzy na całym świecie. W naturalnej postaci fioletowy pochrzyn zawdzięcza swoje zabarwienie między innymi antocyjanom, czyli barwnikom roślinnym występującym również w jagodach, jeżynach czy czerwonej kapuście. Warto jednak zaznaczyć, że gotowe ekstrakty ube mogą zawierać dodatkowe aromaty i barwniki, dlatego ich skład oraz intensywność koloru zależą od konkretnego produktu.

Choć ube kojarzy się przede wszystkim ze słodkimi deserami, postanowiłam wykorzystać je w zupełnie inny sposób. Zamiast przygotowywać kolejne ciasto czy krem, dodałam niewielką ilość ekstraktu do klasycznego ciasta chlebowego na zakwasie. Efekt okazał się niezwykle interesujący! Z zewnątrz bochenek wygląda jak tradycyjny, rustykalny chleb z pięknie zarumienioną skórką i charakterystycznym nacięciem, które efektownie otwiera się podczas pieczenia. Dopiero po przekrojeniu odkrywa swoje fioletowe wnętrze, przyciągające wzrok i sprawiające, że nawet najprostsza kanapka nabiera wyjątkowego charakteru. Co ciekawe, w tym konkretnym wypieku smak ube jest praktycznie niewyczuwalny. Nie dominuje nad pozostałymi składnikami i nie nadaje chlebowi wyraźnej słodyczy. Jego głównym zadaniem jest stworzenie niezwykłego efektu wizualnego, podczas gdy za smak odpowiadają przede wszystkim mąki i naturalny zakwas.

Nie bez znaczenia pozostaje również sposób przygotowania ciasta. Zastosowanie autolizy, czyli wstępnego połączenia mąki z wodą i pozostawienia ich na krótki odpoczynek, pozwala składnikom dobrze się nawodnić i ułatwia późniejsze rozwijanie struktury glutenu. Zamiast intensywnego, długiego wyrabiania wykorzystujemy delikatne składanie ciasta, które stopniowo wzmacnia jego elastyczność i pomaga zatrzymać pęcherzyki gazu powstające podczas fermentacji. Każda kolejna seria składania sprawia, że początkowo luźna i klejąca masa staje się bardziej sprężysta, gładka i uporządkowana. To fascynujący proces, szczególnie dla osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z pieczeniem chleba na zakwasie. Można niemal na własne oczy obserwować, jak z kilku prostych składników powstaje żywe, pracujące ciasto, które z każdą godziną zmienia swoją strukturę.

Kolejnym ważnym etapem jest powolne dojrzewanie bochenka w lodówce. Chłodna fermentacja pozwala lepiej zaplanować pieczenie, ale ma również wpływ na rozwój aromatu. Podczas wielogodzinnego odpoczynku ciasto stopniowo nabiera bardziej złożonego charakteru a jego powierzchnia staje się nieco sztywniejsza, co ułatwia nacinanie przed włożeniem do piekarnika. Samo pieczenie odbywa się w mocno rozgrzanym garnku żeliwnym, który pomaga stworzyć warunki zbliżone do tych panujących w profesjonalnym piecu piekarniczym. W pierwszych minutach para wodna zatrzymywana pod pokrywką opóźnia tworzenie twardej skórki, dzięki czemu bochenek może swobodniej zwiększać objętość. Dopiero po zdjęciu pokrywki jego powierzchnia zaczyna intensywniej się rumienić, tworząc apetyczną, chrupiącą skórkę. Ten moment, kiedy z piekarnika wydobywa się zapach świeżego chleba, jest chyba jedną z największych przyjemności domowego pieczenia!

Gotowy Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube zachwyca przyjemnym kontrastem pomiędzy chrupiącą skórką a miękkim, sprężystym wnętrzem. Jego smak jest wyważony, delikatnie kwaskowy z subtelnymi nutami zbożowymi. Nie jest to pieczywo deserowe ani słodki chlebek, pomimo dodatku składnika kojarzonego z azjatyckimi słodkościami. Wręcz przeciwnie, doskonale odnajduje się w codziennym menu i pasuje do wielu dodatków. Świetnie smakuje z dobrym masłem, delikatnym twarożkiem, domowym serkiem labneh, pastą jajeczną czy hummusem. Można podać go również z awokado, pomidorami, świeżymi ziołami lub ulubioną pastą warzywną. Fioletowe kromki szczególnie efektownie prezentują się w towarzystwie jasnych serków, zielonych warzyw i kolorowych dodatków. Dzięki temu nawet zwyczajne śniadanie może zamienić się w małą ucztę dla oczu i podniebienia.

Warto przy okazji przyjrzeć się również wartości odżywczej tego wypieku. Chleb przygotowany na naturalnym zakwasie może być interesującym elementem dobrze zbilansowanej diety, jednak sam sposób fermentacji nie sprawia automatycznie, że pieczywo staje się produktem o niskim indeksie glikemicznym. W przypadku tego przepisu zdecydowaną większość mąki stanowią jasne mąki pszenna i orkiszowa, które dostarczają przede wszystkim skrobi a zawierają mniej błonnika niż ich pełnoziarniste odpowiedniki. Dlatego osoby z insulinoopornością lub cukrzycą powinny zwracać uwagę przede wszystkim na wielkość porcji oraz dodatki, z którymi spożywają chleb. Naturalna fermentacja może w pewnych warunkach korzystnie wpływać na odpowiedź glikemiczną po posiłku, ale jej efekt zależy od wielu czynników, w tym rodzaju mąki, przebiegu fermentacji i składu całego posiłku. Nie należy więc zakładać, że każda kromka chleba na zakwasie będzie powodowała mniejszy wzrost poziomu glukozy niż kromka pieczywa drożdżowego.

Dobrym rozwiązaniem jest podawanie tego chleba z produktami bogatymi w białko, zdrowe tłuszcze i błonnik, takimi jak twarożek, jajka, hummus, awokado czy świeże warzywa. Tak skomponowany posiłek będzie bardziej sycący i może sprzyjać łagodniejszej odpowiedzi glikemicznej niż samo pieczywo spożywane bez dodatków. Osoby kontrolujące poziom glukozy mogą również obserwować indywidualną reakcję organizmu na konkretną porcję chleba, ponieważ tolerancja węglowodanów bywa bardzo zróżnicowana. Jeśli zależy nam na zwiększeniu zawartości błonnika, można rozważyć częściowe zastąpienie jasnej mąki mąką pełnoziarnistą, pamiętając jednak, że taka zmiana wpłynie na chłonność wody, elastyczność ciasta i ostateczną strukturę miękiszu. W przypadku tego przepisu proporcje zostały dobrane przede wszystkim z myślą o uzyskaniu sprężystego, dobrze wyrośniętego bochenka, dlatego większe modyfikacje składu warto wprowadzać stopniowo.

Z kolei osoby dbające o prawidłowy poziom cholesterolu mogą docenić fakt, że podstawowa receptura nie wymaga dodatku masła, smalcu ani innych tłuszczów bogatych w nasycone kwasy tłuszczowe. Sam chleb zawiera naturalnie niewielkie ilości tłuszczu pochodzącego ze zbóż. Nie oznacza to jednak, że działa bezpośrednio obniżająco na cholesterol. Szczególnie istotna w diecie wspierającej prawidłowy profil lipidowy jest odpowiednia ilość błonnika, zwłaszcza jego frakcji rozpuszczalnych a także ograniczanie nasyconych kwasów tłuszczowych. Ponieważ w tym wypieku dominują jasne mąki, zawartość błonnika będzie niższa niż w chlebie pełnoziarnistym. Dlatego warto łączyć go z warzywami, pastami z roślin strączkowych, orzechami czy innymi produktami dostarczającymi cennych składników odżywczych. Osoby z rodzinną hipercholesterolemią powinny traktować taki chleb jako jeden z elementów całodziennego jadłospisu a nie produkt o szczególnych właściwościach leczniczych. Największe znaczenie ma bowiem całokształt diety oraz odpowiednio prowadzone leczenie.

Sam dodatek ekstraktu ube nie zmienia zasadniczo wartości odżywczej chleba, szczególnie jeśli stosujemy go w niewielkiej ilości. Chociaż naturalny fioletowy pochrzyn zawiera składniki roślinne, w tym barwniki z grupy antocyjanów, nie można automatycznie przypisywać tych samych właściwości gotowemu pieczywu przygotowanemu z aromatyzowanego ekstraktu. Wiele zależy od składu użytego produktu oraz ilości rzeczywistego ube, jaka się w nim znajduje. W tym przepisie fioletowy dodatek pełni przede wszystkim funkcję estetyczną i pozwala stworzyć chleb o niezwykłym wyglądzie, bez konieczności zmieniania jego tradycyjnego charakteru.

To właśnie połączenie dwóch kulinarnych światów sprawia, że ten wypiek jest tak interesujący. Z jednej strony mamy europejską tradycję chleba na naturalnym zakwasie, dojrzewającego powoli i wymagającego cierpliwej pracy. Z drugiej pojawia się egzotyczny składnik, który przywodzi na myśl kolorowe filipińskie desery i współczesne azjatyckie inspiracje kulinarne. Razem tworzą coś zupełnie nowego a jednocześnie zaskakująco harmonijnego. Fioletowy kolor nie odbiera chlebowi jego autentyczności, lecz nadaje mu odrobinę fantazji i sprawia, że tradycyjny wypiek zyskuje zupełnie inne oblicze.

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube jest również doskonałym przykładem tego, że domowe piekarstwo nie musi ograniczać się do sprawdzonych, klasycznych receptur. Kiedy opanujemy podstawy pracy z zakwasem, możemy zacząć eksperymentować z różnymi rodzajami mąki, dodatkami i sposobami formowania bochenków. Każdy wypiek staje się wtedy okazją do nauki a nawet drobne zmiany potrafią przynieść zupełnie nowe rezultaty. Czasami wystarczy jeden nieoczywisty składnik, aby dobrze znany przepis zamienił się w coś, czym z przyjemnością podzielimy się z rodziną i przyjaciółmi.

Jest w tym chlebie jeszcze coś wyjątkowego. To przyjemność płynąca z samego oczekiwania. Od momentu dokarmienia zakwasu, przez obserwowanie kolejnych etapów fermentacji, aż po nocne dojrzewanie ciasta i poranne pieczenie, cały proces ma swój niepowtarzalny rytm. A kiedy wreszcie wyjmujemy z piekarnika gorący, pachnący bochenek, trudno oprzeć się pokusie, żeby od razu go przekroić. Warto jednak poczekać, aż całkowicie wystygnie, ponieważ dopiero wtedy miękisz odpowiednio się ustabilizuje i pokaże swoją właściwą strukturę. Pierwsze cięcie staje się małą niespodzianką a widok intensywnie fioletowego wnętrza ukrytego pod tradycyjną skórką naprawdę potrafi zachwycić.

Jeżeli więc lubicie domowe pieczywo, macie aktywny zakwas żytni i ochotę na odrobinę kulinarnej przygody, koniecznie spróbujcie przygotować ten niezwykły bochenek. Nie potrzebujecie wielu wyszukanych składników ani profesjonalnego wyposażenia, aby stworzyć coś, co będzie pięknie wyglądało na stole i smakowało jak prawdziwy, domowy chleb. Wystarczy dobra mąka, aktywny zakwas, woda, sól, odrobina ube i trochę cierpliwości. Bo największa magia domowego piekarstwa kryje się właśnie w tym, że z tak prostych składników może powstać coś naprawdę wyjątkowego. A jeśli przy okazji każda kromka zachwyca niezwykłym fioletowym kolorem, przyjemność z pieczenia jest jeszcze większa! 💜🍞

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube

Składniki:

– 320 g mąki pszennej Manitoba Oro

Link do sklepu – KLIKNIJ TUTAJ 👈

– 80 g jasnej mąki orkiszowej

– 120 g aktywnego zakwasu żytniego

Link do przepisu – KLIKNIJ TUTAJ 👈

– 300 ml wody

– 10 g soli

– ekstrakt ube – ilość zależna od intensywności koloru, jaki chcemy uzyskać

Link do sklepu – KLIKNIJ TUTAJ 👈

Dodatkowo:

– odrobina mąki do oprószenia blatu

– pojemnik/misa do wyrastania

– odrobina mąki ryzowej do oprószenia ściereczki w koszyku

– koszyk rozrostowy wyłożony czystą ściereczką

– garnek żeliwny z pokrywką, przystosowany do pieczenia w wysokiej temperaturze

– papier do pieczenia, odpowiedni do temperatury pieczenia

Przygotowanie:

Ważne informacje o proporcjach i nawodnieniu ciasta:

Do przygotowania chleba wykorzystano 120 g aktywnego zakwasu żytniego, który przed pieczeniem dokarmiono w proporcjach: 30 g zakwasu, 80 g mąki żytniej razowej typu 2000 oraz 80 g wody.

Po uwzględnieniu wcześniejszych dokarmiań hydracja zakwasu wynosi około 100%, co oznacza, że zawiera on niemal równe ilości mąki i wody.

Łącznie ze składnikami zawartymi w zakwasie ciasto zawiera około 460 g mąki i 360 g wody, co daje nawodnienie na poziomie około 78,3%.

Jest to ciasto o stosunkowo wysokim nawodnieniu, dlatego początkowo ma miękką, elastyczną i lekko klejącą konsystencję. Dzięki zastosowaniu mocnej mąki pszennej Manitoba Oro oraz kilku seriom składania stopniowo nabiera sprężystości, staje się bardziej zwarte i lepiej utrzymuje nadany mu kształt.

Odpowiednio przeprowadzona fermentacja oraz właściwe formowanie pozwalają uzyskać bochenek o dobrze rozwiniętej strukturze, sprężystym miękiszu i chrupiącej skórce.

ETAP 1. Przygotowanie aktywnego zakwasu

Przed rozpoczęciem przygotowywania ciasta należy upewnić się, że zakwas jest aktywny i gotowy do pracy.

Najlepiej wykorzystać go wtedy, gdy po dokarmieniu wyraźnie zwiększy swoją objętość, będzie miał liczne pęcherzyki powietrza i przyjemny, lekko kwaśny zapach.

Zakwas powinien znajdować się w okolicy szczytu swojej aktywności, zanim zacznie wyraźnie opadać.

Do przepisu odmierzyć 120 g aktywnego zakwasu żytniego.

💡 Ważne: Jeśli zakwas jest młody, może pracować nieco wolniej niż dojrzały, regularnie dokarmiany zakwas wieloletni. W takim przypadku należy kierować się przede wszystkim wyglądem i zachowaniem ciasta a nie wyłącznie czasem podanym w przepisie.

ETAP 2. Autoliza – wstępne połączenie mąki i wody

Do misy miksera lub dużej miski wsypać 320 g mąki pszennej Manitoba Oro i 80 g jasnej mąki orkiszowej. Wlać 300 ml przegotowanej i wystudzonej wody wymieszanej z kilkoma kroplami ekstraktu z ube a następnie krótko zmiksować lub wymieszać łyżką, szpatułką lub dłonią, aż cała mąka zostanie zwilżona. W razie potrzeby, jeśli kolor ciasta będzie mało intensywny kilka dodatkowych kropel można dodać także do samego ciasta. Nie podaję jednej sztywnej ilości ekstraktu, ponieważ produkty różnych producentów mogą znacznie różnić się koncentracją barwnika i aromatu. Jeśli zależy nam na wyraźnym fioletowym kolorze, należy dodać go tyle, aby surowe ciasto miało nieco intensywniejszy odcień niż ten, który chcemy uzyskać po upieczeniu.

Na tym etapie nie dodajemy jeszcze zakwasu ani soli.

Nie musimy wyrabiać ciasta na gładką masę. Wystarczy dokładnie połączyć składniki, tak aby nie pozostały suche fragmenty mąki.

Miskę przykryć ściereczką i pozostawić na 30–45 minut w temperaturze pokojowej.

Dlaczego wykonujemy autolizę?

Podczas odpoczynku mąka stopniowo wchłania wodę a białka glutenowe zaczynają tworzyć strukturę ciasta.

Dzięki temu masa staje się bardziej elastyczna, łatwiejsza do rozciągania i mniej wymagająca podczas dalszego wyrabiania.

Jest to szczególnie przydatne przy ciastach o wyższym nawodnieniu.

ETAP 3. Dodanie zakwasu i soli

Po zakończeniu autolizy do ciasta znajdującego się w misie miksera dodać 120 g aktywnego zakwasu żytniego oraz 10 g soli.

W mikserze zamontować hak do wyrabiania ciasta. Uruchomić urządzenie na najniższej prędkości i wyrabiać przez 2–3 minuty, aż zakwas i sól równomiernie połączą się z ciastem.

Następnie zwiększyć prędkość do niskiej lub średnio-niskiej, zgodnie z zaleceniami producenta miksera i kontynuować wyrabianie przez ok 6 minut.

Podczas wyrabiania kontrolować konsystencję ciasta. Powinno stopniowo stawać się gładsze, bardziej elastyczne i sprężyste. Ze względu na wysokie nawodnienie może pozostawać miękkie, lekko klejące i częściowo przylegać do dna misy.

Nie dosypywać dodatkowej mąki i nie przedłużać wyrabiania wyłącznie po to, aby ciasto całkowicie odkleiło się od ścianek misy. Unikać również zbyt wysokich obrotów, które mogą doprowadzić do nadmiernego ogrzania ciasta i osłabienia jego struktury.

Po zakończeniu wyrabiania ciasto przełożyć do lekko natłuszczonego pojemnika do wyrastania, przykryć pokrywką i odstawić ciasto na około 30 minut w temperaturze pokojowej przed pierwszą serią składania.

Alternatywnie ciasto można wyrobić ręcznie.

Po zakończeniu autolizy do ciasta dodać 120 g aktywnego zakwasu żytniego oraz 10 g soli.

Lekko zwilżyć dłonie wodą i rozpocząć łączenie składników bezpośrednio w misce. Ciasto delikatnie ugniatać, ściskać i rozciągać, stopniowo rozprowadzając zakwas i sól w całej masie.

Wyrabiać przez około 12 minut, naprzemiennie rozciągając ciasto i składając je do środka. W razie potrzeby ponownie zwilżyć dłonie wodą, aby ograniczyć przyklejanie się ciasta.

Nie podsypywać dodatkową mąką. Ciasto powinno pozostać miękkie i elastyczne a jego struktura będzie stopniowo wzmacniać się podczas kolejnych etapów przygotowania.

Po dokładnym połączeniu składników przykryć miskę i odstawić na około 30 minut.

Następnie przystąpić do pierwszej serii składania ciasta. Kolejne dwie serie wykonać w odstępach około 30 minut.

ETAP 4. Składanie ciasta – wzmacnianie struktury glutenu

Po zakończeniu wyrabiania i około 30 minutach odpoczynku rozpocząć składanie ciasta. Wykonać trzy serie składania w odstępach około 30 minut.

Jak prawidłowo składać ciasto?

Lekko zwilżyć dłonie wodą, aby ograniczyć przyklejanie się ciasta do palców.

Chwycić jeden brzeg/róg ciasta i delikatnie unieść go do góry.

Ostrożnie rozciągnąć ciasto, nie dopuszczając do jego rozerwania.

Zawinąć rozciągnięty fragment do środka, nakładając go na pozostałą część ciasta.

Obrócić miskę lub pojemnik o 90 stopni.

Powtórzyć czynność z pozostałymi trzema bokami/rogami ciasta.

Cztery złożenia, po jednym z każdej strony, stanowią jedną pełną serię składania.

Po zakończeniu pierwszej serii przykryć pojemnik i pozostawić ciasto na kolejne min 30 minut. Następnie wykonać drugą serię, ponownie przykryć i odstawić na następne 30 minut. Po upływie tego czasu przeprowadzić trzecie, ostatnie składanie.

Jak powinna zmieniać się konsystencja ciasta?

Podczas pierwszego składania ciasto może być jeszcze dość luźne, miękkie i mocno rozciągliwe.

Przy drugim składaniu powinno stopniowo nabierać elastyczności, stawiać nieco większy opór podczas rozciągania i lepiej utrzymywać kształt.

Podczas trzeciego składania powinno być już wyraźnie gładsze, bardziej sprężyste i zwarte, choć nadal może pozostawać lekko klejące ze względu na stosunkowo wysokie nawodnienie.

💡 Mała podpowiedź: Nie rozciągać ciasta na siłę. W przypadku wyczuwalnego oporu lub pojawienia się pierwszych oznak rozrywania wykonać delikatniejsze złożenie. Celem składania jest stopniowe wzmacnianie struktury glutenowej i poprawa elastyczności ciasta a nie jego intensywne ugniatanie.

ETAP 5. Fermentacja wstępna

Po zakończeniu trzeciej serii składania przykryć pojemnik i pozostawić ciasto do dalszej fermentacji w temperaturze około 23–25°C.

Najlepiej wykorzystać przezroczysty pojemnik z prostymi ściankami, umożliwiający obserwowanie wzrostu objętości ciasta. Przed rozpoczęciem fermentacji warto zaznaczyć jego początkowy poziom, aby łatwiej kontrolować postępy wyrastania.

Podczas fermentacji obserwować powierzchnię ciasta oraz jego zachowanie. W miarę upływu czasu powinny pojawiać się drobne pęcherzyki powietrza a masa powinna stopniowo zwiększać objętość i nabierać lekkości.

Kiedy zakończyć fermentację?

Nie czekać na całkowite podwojenie objętości ciasta. Przy temperaturze około 23–25°C za orientacyjny punkt odniesienia przyjąć wzrost objętości o 40–60%.

Zwrócić uwagę na następujące oznaki prawidłowo przeprowadzonej fermentacji:

✔️ Wyraźne zwiększenie objętości ciasta.

✔️ Widoczne pęcherzyki powietrza na powierzchni lub przy ściankach pojemnika.

✔️ Bardziej puszystą i sprężystą konsystencję.

✔️ Delikatne drżenie ciasta podczas poruszania pojemnikiem.

✔️ Zachowanie odpowiedniej struktury bez nadmiernego rozpływania się masy.

Czas fermentacji dostosować do temperatury otoczenia, aktywności zakwasu i zachowania ciasta. Przy młodym zakwasie proces może przebiegać wolniej, dlatego nie kierować się wyłącznie zegarkiem.

Ważne: Fermentacja rozpoczyna się już w momencie dodania zakwasu do ciasta a nie dopiero po zakończeniu ostatniego składania. Czas poświęcony na wyrabianie, odpoczynek i kolejne składania również stanowi część fermentacji wstępnej.

Nie skracać tego etapu nadmiernie, ponieważ niedostatecznie sfermentowane ciasto może dać zbity, słabo wyrośnięty miękisz. Unikać również zbyt długiej fermentacji, która może osłabić strukturę glutenu i utrudnić późniejsze formowanie bochenka.

Orientacyjny czas fermentacji wstępnej u mnie wyniósł ok 5 godzin od momentu dodania zakwasu. W przypadku tego wypieku wykorzystano młody 12-dniowy zakwas żytni, dlatego fermentacja przebiegała stosunkowo powoli. Czas ten jednak należy traktować orientacyjnie, ponieważ tempo wyrastania zależy od aktywności zakwasu, temperatury otoczenia oraz właściwości użytej mąki.

ETAP 6. Wstępne formowanie bochenka

Po zakończeniu fermentacji wstępnej delikatnie przełożyć ciasto na blat lekko oprószony mąką pszenną.

Podczas przekładania zachować ostrożność, aby nie usunąć nadmiernej ilości gazu zgromadzonego wewnątrz ciasta.

Nie ugniatać i nie dociskać ciasta do blatu.

Uformowaną porcję pozostawić na blacie na około 15–20 minut, najlepiej przykrywając ją czystą ściereczką, aby powierzchnia nie wysychała.

Podczas odpoczynku gluten stopniowo się rozluźnia, dzięki czemu ciasto staje się bardziej podatne na dalsze formowanie.

ETAP 7. Formowanie owalnego bochenka

Po zakończeniu odpoczynku przystąpić do właściwego formowania chleba.

Delikatnie rozciągnąć ciasto na blacie, nadając mu kształt zbliżony do prostokąta.

Chwycić jeden z dłuższych boków prostokąta, delikatnie rozciągnąć go na zewnątrz a następnie zawinąć do środka ciasta.

W ten sam sposób chwycić drugi dłuższy bok, lekko go rozciągnąć i nałożyć na wcześniej złożoną część, tak aby oba boki zachodziły na siebie.

Delikatnie docisnąć miejsce nałożenia, aby warstwy ciasta połączyły się ze sobą. Nie ugniatać całej powierzchni.

Po złożeniu dłuższych boków rozpocząć zwijanie ciasta od jednego z krótszych boków prostokąta.

Chwycić krótszą krawędź, delikatnie podwinąć ją do środka a następnie stopniowo zwijać ciasto w kierunku przeciwległego końca, tworząc zwarty, podłużny rulon.

Podczas zwijania lekko napinać powierzchnię ciasta, starając się zachować równomierną grubość bochenka na całej długości.

Każdy kolejny obrót wykonywać spokojnie i zdecydowanie, bez nadmiernego ściskania. Nie dopuszczać do powstawania dużych pustych przestrzeni pomiędzy zwijanymi warstwami.

Po zakończeniu zwijania ułożyć rulon łączeniem do dołu.

Za pomocą skrobki piekarskiej delikatnie podsunąć ciasto po blacie w swoją stronę, wykorzystując niewielki opór powierzchni do napięcia zewnętrznej warstwy bochenka.

Powtórzyć czynność kilkakrotnie, wykonując krótkie, kontrolowane ruchy. W razie potrzeby delikatnie skorygować kształt dłońmi, aby uzyskać równomierny, owalny bochenek.

Nie przesuwać ciasta zbyt gwałtownie i nie napinać go na siłę. Powierzchnia powinna stać się gładka i sprężysta, ale nie może pękać ani się rozrywać.

Po uzyskaniu odpowiedniego napięcia delikatnie odwrócić bochenek łączeniem do góry.

Palcami dokładnie zlepić widoczne łączenie, szczypiąc i dociskając do siebie brzegi ciasta. Zabezpieczyć również oba końce rulonu, aby nie rozchodziły się podczas końcowego wyrastania.

W razie potrzeby wykonać kilka dodatkowych, niewielkich uszczypnięć wzdłuż łączenia, aby uzyskać szczelne zamknięcie.

Tak przygotowany bochenek ostrożnie przełożyć do wcześniej oprószonego mąką ryżowa koszyka rozrostowego, pozostawiając łączenie skierowane do góry. W przypadku braku koszyka rozrostowego można wykorzystać odpowiednio dużą miskę wyłożoną czystą ściereczką, dobrze oprószoną mąką ryżową.

Dzięki temu po wyjęciu z koszyka i odwróceniu przed pieczeniem gładka, napięta powierzchnia bochenka znajdzie się na wierzchu, umożliwiając wykonanie dekoracyjnego nacięcia.

💡 Mała podpowiedź: Podczas formowania zachować równowagę pomiędzy odpowiednim napięciem powierzchni a delikatnym obchodzeniem się z ciastem. Zbyt luźno zwinięty bochenek może rozpływać się podczas wyrastania, natomiast nadmierne napinanie może doprowadzić do rozerwania powierzchni i utraty części gazu zgromadzonego podczas fermentacji.

ETAP 8. Nocne wyrastanie w lodówce

Wierzch ciasta delikatnie oprószyć mąką ryżową i nakryć luźno czystą bawełnianą ściereczką. Koszyk dodatkowo zabezpieczyć przed wysychaniem, umieszczając go w odpowiednio dużym woreczku, który nie spowoduje przyklejenia się ściereczki do ciasta.

Następnie wstawić do lodówki o temperaturze około 3–5°C.

Pozostawić do powolnego wyrastania przez noc, orientacyjnie 8–14 godzin.

Co daje nocna fermentacja?

Podczas chłodnego dojrzewania proces fermentacji znacznie zwalnia, ale nie zatrzymuje się całkowicie. Dzięki temu ciasto stopniowo rozwija bardziej złożony aromat a jego struktura stabilizuje się przed pieczeniem.

Schłodzony bochenek jest również łatwiejszy do wyjęcia z koszyka, przeniesienia do garnka i dekoracyjnego nacięcia.

💜 Mała podpowiedź: Nocne wyrastanie w lodówce pozwala wygodnie rozłożyć przygotowanie chleba na dwa dni. Ciasto przygotować i uformować po południu lub wieczorem a następnego dnia upiec świeży, aromatyczny bochenek.

🔥 ETAP 9. Pieczenie chleba w garnku żeliwnym

Do zimnego piekarnika wstawić garnek żeliwny razem z pokrywką.

Ustawić temperaturę 240°C, grzanie góra–dół.

Nagrzewać piekarnik wraz z garnkiem przez około 30–45 minut, do uzyskania odpowiednio wysokiej temperatury naczynia.

Przed rozpoczęciem pieczenia upewnić się, że garnek i pokrywka są przystosowane do pracy w temperaturze 240°C.

Bezpośrednio przed pieczeniem wyjąć koszyk z ciastem z lodówki.

Przygotować arkusz papieru do pieczenia odpornego na temperaturę stosowaną podczas pieczenia. W razie potrzeby zastosować matę lub inne akcesorium przeznaczone do pieczenia chleba w wysokiej temperaturze.

Ostrożnie odwrócić koszyk i przełożyć schłodzony bochenek na przygotowane podłoże, tak aby gładka powierzchnia ciasta znalazła się na wierzchu.

W razie potrzeby delikatnie oprószyć powierzchnię mąką, aby uzyskać bardziej dekoracyjny wygląd skórki.

Następnie za pomocą ostrej żyletki lub nożyka piekarskiego wykonać jedno zdecydowane nacięcie wzdłuż bochenka.

Nacięcie wykonać na głębokość około ½ – 1 cm, prowadząc ostrze lekko pod kątem.

Dzięki temu podczas pierwszych minut pieczenia ciasto będzie mogło swobodnie rozprężyć się w wyznaczonym miejscu.

Ostrożnie wyjąć mocno rozgrzany garnek z piekarnika i zdjąć pokrywkę. Przenieść bochenek do garnka, zachowując szczególną ostrożność ze względu na wysoką temperaturę naczynia.

Przykryć garnek pokrywką i ponownie wstawić do piekarnika.

Piec przez 20 minut w temperaturze 240°C.

Podczas pieczenia pod przykryciem para wodna uwalniająca się z ciasta pozostaje wewnątrz garnka, tworząc wilgotne środowisko.

Dzięki temu skórka nie zastyga zbyt szybko a bochenek może intensywnie zwiększać objętość.

Po upływie 20 minut ostrożnie zdjąć pokrywkę garnka.

Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 220°C.

Kontynuować pieczenie przez kolejne 20–25 minut, aż skórka nabierze intensywnego, złocistobrązowego koloru i stanie się wyraźnie chrupiąca.

Łączny czas pieczenia powinien wynosić około 40–45 minut.

W razie potrzeby sprawdzić temperaturę wewnętrzną chleba za pomocą termometru kuchennego. Dobrze wypieczony bochenek powinien osiągnąć w środku około 96–98°C.

💡 Ważne: Nie oczekiwać zachowania intensywnego fioletowego koloru na powierzchni chleba. Podczas pieczenia skórka naturalnie się rumieni, dlatego charakterystyczna barwa ube pozostaje najlepiej widoczna wewnątrz bochenka.

ETAP 10. Studzenie chleba

Po zakończeniu pieczenia ostrożnie wyjąć bochenek z garnka i przełożyć na metalową kratkę.

Pozostawić do całkowitego wystudzenia przez minimum 2 godziny.

Nie kroić chleba bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika, nawet jeśli skórka jest już odpowiednio chrupiąca.

Podczas studzenia wewnętrzna struktura miękiszu stopniowo się stabilizuje a nadmiar pary wodnej odparowuje.

Zbyt wczesne krojenie może spowodować zgniecenie miękiszu i sprawić, że będzie wydawał się wilgotny lub lekko kleisty.

Po całkowitym wystudzeniu pokroić chleb na kromki i podawać z ulubionymi dodatkami.

💜 Jak smakuje chleb z ube?

W tym przepisie ekstrakt ube pełni przede wszystkim funkcję dekoracyjną, nadając miękiszowi niezwykły, fioletowy kolor.

Jego aromat jest bardzo delikatny i w gotowym pieczywie pozostaje praktycznie niewyczuwalny.

Za charakterystyczny smak chleba odpowiadają przede wszystkim mąka pszenna Manitoba Oro, jasna mąka orkiszowa oraz naturalny zakwas żytni.

Mąka Manitoba Oro zapewnia odpowiednią strukturę i sprężystość miękiszu, natomiast dodatek orkiszu wprowadza subtelną, lekko orzechową nutę. Zakwas żytni nadaje całości głębszy aromat i przyjemną, delikatną kwaskowatość.

Gotowy chleb wyróżnia się chrupiącą, dobrze wypieczoną skórką oraz miękkim, sprężystym i lekko wilgotnym miękiszem.

Podawać zarówno ze słodkimi, jak i wytrawnymi dodatkami. Doskonale komponuje się z masłem, twarożkiem, domowym serkiem labneh, pastami warzywnymi, serami oraz ulubionymi konfiturami.

🫙 Jak przechowywać chleb?

Po całkowitym wystudzeniu umieścić chleb w chlebaku, lnianym woreczku lub odpowiednim opakowaniu przeznaczonym do przechowywania pieczywa.

Przechowywać w temperaturze pokojowej, w suchym miejscu, z dala od bezpośredniego nasłonecznienia.

Chleb zachowuje najlepszą świeżość, smak i strukturę przez pierwsze 2–3 dni od upieczenia. Jego trwałość zależy jednak od temperatury, wilgotności otoczenia oraz sposobu przechowywania.

Nie przechowywać chleba w lodówce, ponieważ niska temperatura przyspiesza proces czerstwienia pieczywa.

Aby zachować świeżość chleba na dłużej, całkowicie wystudzony bochenek można pokroić na kromki, podzielić na porcje, szczelnie zapakować w woreczki do mrożenia i umieścić w zamrażarce.

Zamrożone kromki przechowywać najlepiej przez okres do 2–3 miesięcy, aby zachować dobrą jakość pieczywa.

Przed podaniem rozmrozić w temperaturze pokojowej lub podpiec bezpośrednio w tosterze.

💡 Mała podpowiedź: Zamrażanie chleba w pojedynczych kromkach pozwala wygodnie wyjmować dokładnie taką ilość pieczywa, jaka jest potrzebna. Po krótkim podpieczeniu kromki odzyskują przyjemną chrupkość a ich wnętrze pozostaje delikatne i sprężyste.

Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube
Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube
Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube
Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube
Chleb Pszenno-Orkiszowy na Zakwasie Żytnim z Ube

Smacznego

Autor: Magdalena Froń - Kulinarne Co Nieco

Jak oceniasz ten przepis?

Kliknij w gwiazdki, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Bądź pierwszą osoba, która oceni ten przepis

🤞 Nie przegap!

Dołącz do newslettera i odbieraj sprawdzone, dopracowane receptury prosto na maila. Bez spamu, bez miliona wiadomości. Tylko konkret i smak.

🤞 Spodobał Ci się ten przepis?!

Dołącz do newslettera i odbieraj nowe, dopracowane przepisy prosto na maila.

Bez spamu - tylko konkret i smak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *