Zupa Krem z Pomarańczowych Warzyw
(Cook4me Tefal – Multicooker)
Przepis do przygotowania w urządzeniu Multicooker Tefal Cook4me Touch Wi-Fi CY9128
Zupa Krem z Pomarańczowych Warzyw (Cook4me Tefal – Multicooker) udowadnia, że czasami wystarczy kilka dobrze dobranych składników, aby stworzyć potrawę, która zachwyca jednocześnie smakiem, wyglądem i konsystencją.
Jesień ma swoje niepowtarzalne smaki, zapachy i kolory a jednym z najpiękniejszych jest intensywny pomarańcz, który kojarzy się z dojrzałą dynią, słodkimi batatami i rozgrzewającymi potrawami. Kiedy za oknem robi się chłodniej a dni stają się coraz krótsze, trudno wyobrazić sobie coś bardziej przyjemnego niż miseczka gorącej, aksamitnej zupy, która nie tylko syci, ale również poprawia nastrój samym swoim wyglądem. Zupa Krem z Pomarańczowych Warzyw to właśnie taka propozycja. Pełna naturalnej słodyczy, delikatnie pikantna, niezwykle kremowa i zachwycająca głębokim, słonecznym kolorem. To połączenie prostych składników, które razem tworzą coś znacznie ciekawszego niż tradycyjna zupa warzywna.
Sekret jej smaku tkwi w odpowiednio dobranych proporcjach batatów, dyni i żółtych pomidorów. Każde z tych warzyw wnosi do potrawy coś wyjątkowego. Bataty odpowiadają za naturalną słodycz, przyjemną gęstość i niemal jedwabistą konsystencję. Dynia nadaje zupie delikatności, subtelnego aromatu i pięknej barwy, natomiast żółte pomidory wprowadzają soczystość oraz odrobinę kwasowości, która doskonale równoważy słodsze składniki. W przeciwieństwie do klasycznych czerwonych pomidorów żółte odmiany często wyróżniają się łagodniejszym, mniej intensywnie kwaśnym smakiem, choć wiele zależy od konkretnej odmiany i stopnia dojrzałości. Dzięki nim krem nabiera ciekawego charakteru a jego smak pozostaje harmonijny i wielowymiarowy.
Ważną rolę odgrywają również cebula, por i czosnek. Podsmażone na niewielkiej ilości oliwy tworzą aromatyczną podstawę, która nadaje zupie głębi i sprawia, że naturalna słodycz warzyw nie dominuje całej kompozycji. Szczególnie ciekawym dodatkiem jest biała część pora, której łagodny, lekko cebulowy smak doskonale współgra zarówno z dynią, jak i batatami. Całość dopełniają starannie dobrane przyprawy. Słodka papryka podkreśla warzywny charakter potrawy, wędzona wprowadza delikatną, dymną nutę, imbir zapewnia przyjemne rozgrzewające tło a chili i gałka muszkatołowa nadają całości wyrazistości. Niewielka ilość soku z cytryny dodana pod koniec przygotowania działa niczym ostatni szlif, wydobywając smak poszczególnych składników i zapobiegając nadmiernej słodyczy.
Choć dzisiaj dynia i bataty wydają się naturalnymi składnikami jesiennej kuchni, ich historia jest znacznie bardziej egzotyczna, niż mogłoby się wydawać. Oba warzywa wywodzą się z obu Ameryk, gdzie były uprawiane na długo przed przybyciem Europejczyków. Dynie należą do roślin o wyjątkowo długiej historii kulinarnej a ślady ich wykorzystywania na terenach dzisiejszego Meksyku sięgają tysięcy lat wstecz. Bataty również mają bardzo stare tradycje uprawy, szczególnie w tropikalnych rejonach Ameryki. Co ciekawe, mimo popularnej nazwy „słodki ziemniak”, batat nie jest bliskim krewnym zwykłego ziemniaka. Należy do rodziny powojowatych, podczas gdy ziemniak zaliczany jest do psiankowatych. Łączy je przede wszystkim sposób wykorzystania w kuchni a nie bliskie pokrewieństwo botaniczne.
Z czasem zarówno dynia, jak i bataty trafiły do kuchni na różnych kontynentach, gdzie zaczęto wykorzystywać je w potrawach słodkich i wytrawnych. Dynia stała się jednym z symboli jesiennego gotowania, natomiast bataty zyskały popularność dzięki swojej wszechstronności. Można je piec, gotować, smażyć, przygotowywać z nich purée, zapiekanki, placki a nawet desery. Połączenie tych dwóch warzyw w jednej zupie jest więc spotkaniem produktów o bogatej historii, które doskonale się uzupełniają. Dodatek żółtych pomidorów nadaje temu zestawieniu świeżości i sprawia, że klasyczny krem dyniowy zyskuje zupełnie nowe oblicze.
Ogromną zaletą tej zupy jest również sposób przygotowania. Nie wymaga długiego pieczenia warzyw ani wielogodzinnego gotowania. Wystarczy odpowiednio je rozdrobnić i wykorzystać możliwości urządzenia Cook4Me, które dzięki gotowaniu pod ciśnieniem pozwala znacznie skrócić czas spędzony w kuchni. Pokrojenie batatów i dyni w cienkie plasterki za pomocą mandoliny lub starcie ich na tarce o grubych oczkach dodatkowo ułatwia przygotowanie. Po ugotowaniu wszystkie składniki wystarczy dokładnie zblendować, aby uzyskać gładki, aksamitny krem. Co ważne, taka konsystencja powstaje bez dodatku śmietanki, zasmażki czy mąki. Odpowiadają za nią przede wszystkim bataty i dynia, które po ugotowaniu nadają zupie naturalną gęstość.
Prawdziwą niespodzianką jest jednak sposób podania. Zamiast tradycyjnych grzanek czy kleksa śmietany na powierzchni intensywnie pomarańczowego kremu pojawia się delikatna, śnieżnobiała Burrata. Ten pochodzący z włoskiej Apulii ser jest prawdziwym przysmakiem dla miłośników kremowych konsystencji. Jego historia sięga pierwszej połowy XX wieku a tradycyjnym miejscem pochodzenia jest okolica Andrii. Burrata z zewnątrz przypomina mozzarellę, jednak kryje w środku wyjątkowo delikatne połączenie strzępków sera i śmietanki, nazywane stracciatellą. Po delikatnym rozerwaniu kremowe wnętrze rozpływa się na powierzchni gorącej zupy, tworząc apetyczne, jasne smugi. Łagodny, mleczny smak Burraty doskonale kontrastuje z aromatycznymi przyprawami i naturalną słodyczą warzyw a jednocześnie nadaje potrawie elegancki, niemal restauracyjny charakter.
Całość uzupełniają cebulowe paluszki grissini, które wprowadzają niezwykle przyjemny kontrast tekstur. Te charakterystyczne, cienkie i chrupiące paluszki pieczywa wywodzą się z włoskiego Piemontu a ich historia związana jest szczególnie z Turynem. Według popularnej tradycji grissini zaczęto wypiekać w XVII wieku, choć szczegóły opowieści o ich powstaniu nie są w pełni potwierdzone. Początkowo były prostym rodzajem pieczywa a z czasem stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych włoskich dodatków do posiłków. W wersji cebulowej nabierają bardziej wyrazistego charakteru i świetnie komponują się z delikatną zupą. Można zanurzać je w kremie lub chrupać pomiędzy kolejnymi łyżkami, ciesząc się połączeniem aksamitnej konsystencji z przyjemną kruchością. Kilka pestek dyni dodaje subtelnie orzechowego smaku a odrobina oliwy chili stanowi pikantny akcent, który pięknie zamyka całą kompozycję.
Zupa Krem z Pomarańczowych Warzyw to również ciekawy sposób na wprowadzenie do codziennego jadłospisu większej ilości różnorodnych warzyw. Intensywna barwa dyni i pomarańczowych batatów wynika między innymi z obecności karotenoidów, w tym beta-karotenu, który organizm może przekształcać w witaminę A. Składnik ten uczestniczy między innymi w prawidłowym funkcjonowaniu wzroku i układu odpornościowego. Bataty dostarczają również błonnika pokarmowego i potasu, natomiast pomidory są źródłem witaminy C oraz różnych związków przeciwutleniających. Dodatek niewielkiej ilości oliwy jest korzystny nie tylko dla smaku, ponieważ obecność tłuszczu ułatwia przyswajanie rozpuszczalnych w nim karotenoidów. Warto jednak pamiętać, że dokładna zawartość składników odżywczych zależy od odmiany warzyw, ich proporcji oraz sposobu przygotowania.
Warto przy tym podkreślić, że mimo warzywnego składu nie jest to zupa całkowicie pozbawiona ograniczeń dietetycznych. Osoby z insulinoopornością lub cukrzycą mogą uwzględnić ją w swoim jadłospisie, jednak powinny zwrócić szczególną uwagę na wielkość porcji i całkowitą ilość spożywanych węglowodanów. Bataty, choć dostarczają błonnika i cennych składników odżywczych, należą do warzyw skrobiowych a po ugotowaniu i zblendowaniu tworzą łatwą do spożycia, gładką potrawę. Nie oznacza to, że należy z nich rezygnować, ale warto pamiętać, że duża porcja takiej zupy może wyraźnie podnieść poziom glukozy we krwi. Burrata oraz pestki dyni dostarczają tłuszczu i pewnej ilości białka, dzięki czemu posiłek jest bardziej urozmaicony, jednak nie eliminują wpływu węglowodanów na glikemię. Dobrym rozwiązaniem może być ograniczenie liczby paluszków grissini, które stanowią dodatkowe źródło węglowodanów, oraz uzupełnienie posiłku o porcję pełnowartościowego białka. W przypadku osób kontrolujących poziom glukozy znaczenie ma nie tylko rodzaj wykorzystanych warzyw, ale również ich ilość, sposób przygotowania i skład całego posiłku.
Również osoby z hipercholesterolemią mogą cieszyć się smakiem tej zupy, ponieważ jej warzywna podstawa zawiera niewiele tłuszczów nasyconych a dodatek oliwy z oliwek i pestek dyni dostarcza korzystnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Większej uwagi wymaga natomiast Burrata, która dzięki zawartości śmietanki jest serem stosunkowo tłustym i dostarcza również tłuszczów nasyconych. Przy podwyższonym stężeniu cholesterolu LDL warto więc ograniczyć jej ilość lub okazjonalnie zastąpić ją mniej tłustym serem, na przykład ricottą o obniżonej zawartości tłuszczu. Znaczenie ma także rodzaj wykorzystanego bulionu. Najlepiej sprawdzi się bulion warzywny lub odtłuszczony bulion drobiowy, który zapewni odpowiednią głębię smaku bez nadmiernej ilości tłuszczu. Dzięki takim drobnym modyfikacjom zupa może stanowić wartościowy element diety sprzyjającej zdrowiu układu sercowo-naczyniowego.
Dla osób dbających o sylwetkę i kontrolujących kaloryczność posiłków Zupa Krem z Pomarańczowych Warzyw również może być interesującą propozycją. Jej podstawę stanowią warzywa a charakterystyczna kremowość powstaje bez dodatku śmietany czy dużej ilości tłuszczu. Warto jednak pamiętać, że ostateczna wartość energetyczna porcji zależy w dużej mierze od dodatków. Połowa kulki Burraty, kilka grissini, pestki dyni i oliwa chili mogą znacząco zwiększyć kaloryczność dania. Nie oznacza to konieczności rezygnowania z tych składników, ponieważ to właśnie one nadają zupie wyjątkowy charakter. Wystarczy odpowiednio dobrać ich ilość do własnego zapotrzebowania energetycznego. Dzięki temu nawet podczas redukcji masy ciała można cieszyć się pełnym smakiem potrawy, bez poczucia, że trzeba rezygnować ze wszystkich kulinarnych przyjemności.
Ta zupa doskonale sprawdzi się jako rozgrzewający obiad w chłodny dzień, elegancka przystawka podczas rodzinnego spotkania lub lekka kolacja, którą można przygotować bez wielogodzinnego stania przy kuchence. Jej dodatkową zaletą jest możliwość wcześniejszego przygotowania. Sam krem można ugotować dzień wcześniej, schłodzić i przechowywać w lodówce a przed podaniem jedynie podgrzać. Burratę, pestki dyni, oliwę chili i grissini najlepiej dodawać bezpośrednio przed jedzeniem, aby zachowały swoje charakterystyczne konsystencje. Dzięki temu nawet zwyczajny posiłek może nabrać odrobiny elegancji a przygotowanie efektownego dania nie musi oznaczać skomplikowanych technik kulinarnych.
Naturalna słodycz batatów, delikatność dyni, soczystość żółtych pomidorów, aromat przypraw i aksamitne wnętrze włoskiej Burraty tworzą wyjątkowo przyjemne połączenie. Chrupiące cebulowe grissini dodają mu charakteru a pestki dyni i odrobina pikantnej oliwy sprawiają, że każdy kolejny kęs odkrywa nieco inne smaki. To propozycja dla wszystkich, którzy lubią tradycyjne, domowe zupy, ale od czasu do czasu mają ochotę nadać im bardziej nowoczesną, niebanalną oprawę. Bo przecież nawet najprostsza miseczka warzywnego kremu może smakować jak danie z dobrej restauracji. Wystarczy odrobina pomysłowości, odpowiednie dodatki i szczypta kulinarnej fantazji.

Kaloryczność potrawy w 100 g: 49 kcal
W tym: Białka 1.20 g | Tłuszcze 1.10 g | Błonnik 1.50 g | Węglowodany 9.20 g (w tym cukry 3.00 g)
Kalorie policzone na podstawie jednostkowych składników podanych w przepisie.
Składniki:
– 2 średnie bataty
– 3 żółte pomidory
– 350 g świeżej dyni, po oczyszczeniu
– 1 średnia cebula
– ok 15 cm białej części pora
– 3 ząbki czosnku
– 1 łyżka oliwy z oliwek
– ok 500 ml bulionu warzywnego lub mięsnego
– ½ łyżeczki słodkiej papryki
– ¼ łyżeczki wędzonej papryki
– ¼ łyżeczki imbiru mielonego
– szczypta chili
– szczypta gałki muszkatołowej
– sól i świeżo mielony pieprz
– 2 łyżeczki soku z cytryny
Do podania na porcję:
– ½ kulki Burraty
– 3 cebulowe paluszki grissini
– pestki dyni do dekoracji
– kilka kropli oliwy chili, opcjonalnie
Przygotowanie:
Bataty dokładnie obrać ze skórki i odciąć końcówki.
Dynię przekroić, usunąć pestki oraz włóknisty środek a następnie obrać ze skórki, jeśli wymaga tego jej odmiana.

Przygotowane bataty i dynię pokroić w bardzo cienkie plasterki za pomocą mandoliny kuchennej. Takie rozdrobnienie warzyw przyspiesza ich mięknięcie podczas gotowania i ułatwia późniejsze blendowanie na idealnie gładki krem. Zamiast krojenia na mandolinie warzywa można również zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Obie metody sprawdzą się doskonale, szczególnie gdy zależy na szybkim przygotowaniu zupy. W przypadku korzystania z mandoliny należy zachować ostrożność i używać osłony chroniącej palce.

Żółte pomidory dokładnie umyć i usunąć twarde miejsca przy szypułkach. Aby uzyskać wyjątkowo delikatną konsystencję kremu, warto wcześniej obrać je ze skórki. W tym celu na spodzie każdego pomidora wykonać płytkie nacięcie w kształcie krzyżyka a następnie umieścić pomidory w misce i zalać wrzątkiem. Pozostawić na około 60 sekund, po czym przełożyć do zimnej wody. Skórka powinna bez problemu oddzielać się od miąższu. Obrane pomidory pokroić na mniejsze kawałki, pozostawiając pestki oraz galaretowate wnętrze, które zawierają dużo naturalnego soku i smaku.

Cebulę, czosnek oraz białą część pora obrać i pokroić w cienkie plasterki.


W urządzeniu Cook4Me włączyć tryb ,,ŚREDNIE PODSMAŻANIE” i rozgrzać oliwę. Dodać cebulę razem z porem i smażyć około 2-3 minuty, aż staną się miękkie i lekko szkliste.

Następnie dodać czosnek i smażyć przez kolejne 30 sekund, uważając, aby się nie przypalił.

Do misy Cook4Me dodać pokrojone żółte pomidory i wymieszać. Chwilę smażyć aż pomidory zmiękną i oddadzą sok oraz aromat.

Następnie dodać przygotowane plasterki batatów oraz dyni i ponownie wszystko wymieszać. Podsmażać całość przez około 2 minuty, delikatnie mieszając.

Następnie wlać ok 500 ml bulionu oraz wsypać słodką paprykę, wędzoną paprykę, mielony imbir, gałkę muszkatołową, sól, pieprz oraz szczyptę chili i dokładnie wymieszać. Bulion nie musi całkowicie przykrywać warzyw, ponieważ podczas gotowania pomidory dodatkowo uwolnią sok. Ilość płynu powinna jednak odpowiadać minimalnym wymaganiom urządzenia Cook4Me. Na tym etapie nie dodawać jeszcze soku z cytryny.


Zamknąć pokrywę i uruchomić tryb „GOTOWANIE POD WYSOKIM CIŚNIENIEM”, ustawiając czas na ok 10 minut.
Cienko pokrojone bataty i dynia powinny w tym czasie całkowicie zmięknąć. Po zakończeniu programu poczekać, aż urządzenie bezpiecznie uwolni ciśnienie a następnie otworzyć pokrywę i sprawdzić miękkość warzyw. Powinny być bardzo delikatne i łatwo rozpadać się pod naciskiem widelca. W razie potrzeby można wydłużyć gotowanie o dodatkowe 1–2 minuty.

Ugotowaną zupę pozostawić do lekkiego przestudzenia a następnie zmiksować blenderem ręcznym typu żyrafa do uzyskania idealnie gładkiej, jednolitej i aksamitnej konsystencji. Dzięki zawartości batatów i dyni zupa powinna być naturalnie gęsta i kremowa, bez konieczności dodawania śmietanki, masła czy innych składników zagęszczających. Jeżeli krem okaże się zbyt gęsty, można rozrzedzić go niewielką ilością dodatkowego gorącego bulionu.
Do zmiksowanej zupy dodać sok z cytryny, dokładnie wymieszać i spróbować. W razie potrzeby doprawić solą, dodatkową szczyptą chili lub pieprzu. Odpowiednie zrównoważenie smaków jest szczególnie ważne, ponieważ bataty i dynia nadają zupie naturalną słodycz, którą warto przełamać delikatną kwasowością i pikantnością. Gotowy krem powinien mieć wyrazisty, lekko słodkawy, ale jednocześnie przyjemnie wytrawny smak.
Burratę wyjąć z lodówki na około 10–15 minut przed podaniem, aby nie była bardzo zimna. Ostrożnie otworzyć opakowanie, wyjąć ser z zalewy i pozostawić na chwilę na sitku, aby odsączyć nadmiar płynu. Następnie delikatnie podzielić Burratę na dwie części, starając się zachować jak najwięcej jej kremowego wnętrza. Sera nie należy wcześniej podgrzewać ani dodawać do zupy podczas blendowania, ponieważ jego największą zaletą jest kontrast pomiędzy chłodną, delikatną strukturą a gorącym kremem warzywnym.
Gorącą zupę rozlać do głębokich miseczek. Na środku każdej porcji ułożyć kawałek Burraty, delikatnie rozchylając jej miękkie wnętrze, aby kremowa stracciatella mogła subtelnie połączyć się z powierzchnią zupy. Całość skropić kilkoma kroplami oliwy chili i oprószyć świeżo mielonym czarnym pieprzem. Opcjonalnie udekorować pestkami dyni.
Cebulowe paluszki grissini podać obok miseczek, najlepiej w całości, aby zachowały swoją chrupkość. Można również połamać kilka paluszków na mniejsze kawałki i dodać je bezpośrednio przed jedzeniem. Ich wyrazisty, cebulowy smak doskonale uzupełni naturalną słodycz warzyw a chrupiąca struktura stworzy przyjemny kontrast z aksamitną zupą i delikatną burratą.



Smacznego
Autor: Magdalena Froń - Kulinarne Co Nieco









